Indie nadal „zniechęcają” do popytu na złoto, Modi ponownie apeluje: nie ma potrzeby kupować
Premier Indii, Narendra Modi, ponownie wezwał obywateli do ograniczenia niepotrzebnych zakupów złota. W obliczu rosnącego importu złota, powiększającego się deficytu handlowego oraz presji na rupii, rząd Indii próbuje powstrzymać odpływ walutowych środków poprzez ograniczenie popytu na złoto.
"Jeśli nie jest to konieczne, nie kupujcie złota." – powiedział Modi w opublikowanym we wtorek na mediach społecznościowych nagraniu wideo. W kontekście utrzymujących się globalnych konfliktów i zakłóceń w łańcuchach dostaw, Indie muszą zwiększyć stopień samowystarczalności gospodarczej, aby utrzymać tempo wzrostu.
Jest to drugi w tym roku publiczny apel Modiego o podobnej treści. W maju prosił on obywateli Indii, aby przez co najmniej rok wstrzymali się od niekoniecznych zakupów złota oraz ograniczyli wydatki walutowe na zagraniczne podróże i ślubne wydarzenia na destynacjach.
Złoto jest szczególnie często przywoływane przez rząd, ponieważ stanowi nie tylko ważny produkt konsumencki związany z oszczędnościami, ślubami oraz wydarzeniami religijnymi, lecz także jest drugim co do wielkości towarem importowanym przez Indie – po ropie naftowej.
Dane pokazują, że w roku budżetowym 2025-26 import złota do Indii osiągnął wartość 71,98 mld dolarów, co oznacza wzrost o 24% względem poprzedniego roku (58 mld dolarów) i ustanowiło nowy rekord. Mimo że ilość importowanego złota spadła z 757 ton do 721 ton (spadek o 4,8%), to wyższe ceny złota na rynku międzynarodowym znacząco zwiększyły wartość importu.
Import złota stanowi ponad 5% całkowitego importu towarów do Indii, a w tym roku budżetowym przyczynił się do wzrostu deficytu handlowego do poziomu 333,2 mld dolarów.
W nowym roku budżetowym trend importowy utrzymuje się. Od kwietnia do lipca wartość importu złota wyniosła 15,17 mld dolarów – wzrost o 32,4% r/r; tylko w lipcu osiągnęła 4,16 mld dolarów – wzrost o 4,8% r/r. Równocześnie deficyt handlowy Indii w lipcu wzrósł do prawie 32 mld dolarów, co jest najwyższym poziomem od stycznia tego roku.
To oznacza, że nawet po znacznym podniesieniu ceł importowych na złoto przez rząd Indii, popyt na złoto nie został całkowicie zahamowany.
13 maja Indie znacząco podniosły cła importowe na złoto i srebro z 6% do 15%, licząc na ograniczenie popytu na złoto fizyczne, zmniejszenie importu i osłabienie presji na rupii. Efekty tej polityki okazały się jednak niepełne.
Z danych World Gold Council wynika, że w drugim kwartale ilość netto złota zaimportowanego do Indii spadła o 23% r/r do poziomu 98,1 ton – najmniej od września 2020 roku kwartalnie – mimo to wartość oficjalnego importu wciąż szybko rośnie.
Podwyższona taryfa celna wywołała stosunkowo nowe skutki uboczne. Dealerzy i rafinerie złota zauważyli rosnące rabaty na nieoficjalnym rynku, a World Gold Council ostrzega, że w 2026 r. nielegalny import złota do Indii może przekroczyć 100 ton.
Jednocześnie indyjskie media informują, że rząd rozważa obniżenie ceł importowych na złoto i srebro, by przeciwdziałać napływowi surowców którego nie udało się powstrzymać poprzednią podwyżką. Jednak oficjalnie nie potwierdzono, czy stawki zostaną wkrótce zmienione.
Rezerwy walutowe są dostateczne, złoto nadal "piętą achillesową" polityki
Obecna sytuacja walutowa Indii nie jest kryzysowa. Na tydzień kończący się 21 sierpnia rezerwy walutowe Indii wzrosły do rekordowych 729,33 mld dolarów, co oznacza wzrost o 38,22 mld dolarów od końca marca; w pierwszym kwartale tego roku saldo rachunku bieżącego Indii wyniosło nadwyżkę 7,1 mld dolarów.
Jednak import złota wciąż generuje stały popyt na dolary amerykańskie.
Indie są drugim największym konsumentem złota na świecie, a krajowy popyt opiera się głównie na imporcie. Gdy międzynarodowe ceny złota są wysokie, nawet jeśli ilość fizycznie kupowanego złota nie rośnie, wartość importu znacząco się zwiększa, co podnosi zapotrzebowanie na dolary i wywiera presję na deficyt handlowy.
To wyjaśnia, dlaczego Modi – nawet przy silnym wzroście gospodarczym Indii – ponownie apeluje do obywateli o ograniczenie konsumpcji złota.
Od kwietnia do czerwca indyjski PKB wzrósł w ujęciu rocznym o 7,8% – wyraźnie więcej niż w tym samym okresie zeszłego roku (6,9%) i powyżej wcześniejszych prognoz banku centralnego Indii (7%). Konsumpcja prywatna wzrosła o 7,1%, a inwestycje trwałe o 11,9%.
Innymi słowy, rząd Indii nie stara się przeciwdziałać ogólnemu spowolnieniu gospodarczemu, lecz chcąc utrzymać szybki wzrost, dalej stara się ograniczyć niepotrzebny import i wydatki walutowe, a także podnieść odporność gospodarki na zewnętrzne wstrząsy.
Sezon szczytu, czy popyt na złoto naprawdę się ochłodzi?
Prawdziwy test nadejdzie jednak wraz z sezonem tradycyjnych festiwali i ślubów.
Złoto zajmuje w Indiach szczególne miejsce jako środek oszczędnościowy, prezent ślubny oraz element obrzędów religijnych, przez co samo wezwanie administracyjne nie jest w stanie całkowicie zmienić zwyczajów konsumpcyjnych. Modi nie ogłosił tym razem żadnych nowych przepisów ograniczających zakup złota przez mieszkańców, ani nie wprowadził nowych regulacji dotyczących zagranicznych wyjazdów.
Jednak rynek już zaczyna reagować. Notowania spółek jubilerskich spadły po ostatniej wypowiedzi Modiego: Kalyan Jewellers zaliczył podczas porannej sesji spadek o 4,5%, Titan stracił ponad 1%, a inwestorzy obawiają się, że dalsza presja ze strony rządu może osłabić popyt na złoto podczas festiwali i ślubnego sezonu.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Przed otwarciem rynku amerykańskiego | Trzy główne indeksy giełdowe futures spadają, ropa Brent przekracza 100 dolarów, Besant wkrótce ogłosi skalę buybacku obligacji amerykańskich, nadchodzi konferencja Apple
W środę, 9 września, przed rozpoczęciem sesji giełdowej w USA, kontrakty terminowe na trzy główne amerykańskie indeksy spadły.

Koniec AI to nie tylko energia elektryczna, ale również rachunki za prąd! Gdy centra danych stają się kluczowym punktem wyborów w USA, inwestycje w infrastrukturę AI przechodzą „głosowy test wytrzymałości”.
W 2026 roku wydatki na centra danych, będące filarem przemysłu sztucznej inteligencji, osiągnęły rekordowy poziom. Jednak wraz z falą inwestycji infrastrukturalnych wzrosły w tym roku również protesty przeciwko centrom danych, a temat ten szybko rozwinął się z początkowo lokalnego problemu do kluczowego zagadnienia wyborów środka kadencji w listopadzie.

Od sztucznej inteligencji po złoto i amerykańskie obligacje skarbowe: niemal wszystko pnie się na szczyty, rynek doświadcza zjawiska „Everything High”
Wydatki kapitałowe na AI oraz prognozy zysków przedsiębiorstw są stale podnoszone, a jednocześnie rosną ceny energii, złota, rentowności amerykańskich obligacji skarbowych i pozycje rynkowe. Na pierwszy rzut oka wygląda to na powszechny wzrost wzrostu i apetytu na ryzyko; jednak gdy inflacja, stopy procentowe i zatłoczenie transakcji osiągają wysokie poziomy, margines tolerancji rynku dla trwałości hossy AI również się kurczy.
Trump naciska Fed na obniżkę stóp procentowych, ale Waller może postąpić odwrotnie: na przyszłotygodniowym posiedzeniu rozważane są trzy opcje
Według felietonistki Bloomberg, Claudii Sahm, gdy Trump nadal naciska na obniżki stóp procentowych, inflacja pozostaje znacznie powyżej celu 2%, a podwyżka stóp staje się ponownie rozważaną opcją, przed Walsh'em w przyszłym tygodniu stoi trudny wybór. Rezerwa Federalna ma trzy ścieżki: podwyżka stóp bez wsparcia Walsha, co mogłoby wywołać rzadki konflikt wewnętrzny; pozostawienie stóp bez zmian, co może rodzić zarzuty interwencji politycznej; lub podwyżka pod przewodnictwem Walsha, co pozwoliłoby przeciwstawić się presji Białego Domu i bronić niezależności polityki.
