W ostatnich dniach na rynku pojawiły się dwa gorące tematy:
Jeden z nich to gwałtowny spadek koreańskiego rynku giełdowego, o którym pisałem wczoraj.
Drugi zaś dotyczy dyskusji wywołanej przez wypowiedzi dan Bin, związanych z dużymi spadkami na amerykańskiej i koreańskiej giełdzie.
dan Bin wypowiedział się następująco:
„Podczas dużych spadków trzeba mieć odwagę kupować, właśnie zużyłem ostatnią amunicję.”
„Przez tyle lat uważam, że trzeba pokonać co? Strach przed kupowaniem akcji podczas dużych spadków. Na przykład, jeśli zamierzam kupić 100 million, a nie masz odwagi, kup 10 million, jeśli nie masz odwagi kupić 10 million, kup 1 million.”
Zgadzam się z tym, co mówi dan Bin – jest to w zasadzie to samo, co słynne stwierdzenie Buffetta: „gdy inni się boją, ja jestem chciwy”.
Jednak takie wypowiedzi skierowane bezpośrednio do szerokiej publiczności muszą być wyrażane bardzo ostrożnie, zwłaszcza nie można pominąć dwóch warunków wstępnych, które uważam za absolutnie konieczne.
Pierwszy warunek: te akcje, które mocno spadły, muszą być dla inwestora naprawdę zrozumiałe – inwestor wie, gdzie tkwi ich wartość i potrafi uczciwie ją oszacować.
Drugi warunek: cena akcji po dużym spadku musi być atrakcyjna. Jeśli po spadku nadal nie opłaca się kupować, nie ma sensu się angażować.
Te dwa warunki dotyczą nie tylko rynku akcji, ale każdego rynku (w tym naszego dobrze znanego rynku kryptowalut).
Wielu inwestorów detalicznych rzuca się, by kupować określone instrumenty (bez względu na to, czy to akcje, czy aktywa kryptowalutowe), nie dlatego, że rozumie te akcje czy aktywa, nie dlatego, że oceniło ich wartość, lecz tylko dlatego, że rynek określił je mianem „nowego trendu”, „fali”, co wywołuje u nich poczucie niepokoju i FOMO.
Przy takim nastawieniu i z takim powodem nawet jeśli wybrany instrument jest naprawdę świetny, większość inwestorów i tak nie zarobi, a wręcz może ponieść straty.
Z mojego doświadczenia wynika, że kupowanie podczas gwałtownych spadków czasem się sprawdza, a czasem nie. Kluczowa różnica polega na zdolności inwestora do ponoszenia ryzyka oraz ocenie wartości wewnętrznej danego instrumentu.
Biorąc przykład bardziej znanych nam kryptowalut: Bitcoin spadł z 120 thousand dolarów do obecnych 60 thousand, Ethereum spadło z prawie 5000 dolarów do niecałych 2000 dolarów.
Patrząc na skalę spadków, oba spełniają zasadę dan Bin: „podczas dużych spadków trzeba mieć odwagę kupować”. Z mojego punktu widzenia, przy obecnych poziomach bardziej widzę potencjał w Ethereum, dlatego nie kupiłbym teraz Bitcoin, lecz bardziej skłaniam się do zakupu Ethereum.
Podobnie, ostatnie duże spadki akcji powiązanych z AI – czy po takich spadkach warto je kupić?
Ostatecznie to inwestor decyduje, oceniając ich wartość wewnętrzną.
Warto kupować tylko wtedy, gdy cena rynkowa jest niższa niż wartość wewnętrzna oceniona przez inwestora; w przeciwnym razie lepiej pozostać obserwatorem.
dan Bin nie wspomniał o tych dwóch warunkach (a nawet jeśli by wspomniał, sądzę, że większość ludzi nie przeanalizuje tego dogłębnie).
Dlatego odważnie prognozuję, że wielu inwestorów detalicznych, zainspirowanych wypowiedziami dan Bin, rzuci się teraz do kupowania tych mocno przecenionych popularnych akcji. Nawet jeśli te akcje faktycznie wzrosną, większość inwestorów detalicznych nie skorzysta na tych wzrostach, lecz straci podczas zmian cenowych, zamknie pozycje ze stratą i wróci, żeby go skrytykować.



