Bitget App
Trade smarter
Kup kryptoRynkiHandelFuturesEarnAICentrumWięcej
"Nowa agencja prasowa Rezerwy Federalnej": podwyżka stóp przez Wosha „nie ma odwrotu”, Trump „zaufanie” poddane próbie

"Nowa agencja prasowa Rezerwy Federalnej": podwyżka stóp przez Wosha „nie ma odwrotu”, Trump „zaufanie” poddane próbie

华尔街见闻华尔街见闻2026/09/15 03:26
Pokaż oryginał
Przez:华尔街见闻

Nick Timiraos uważa, że po przekroczeniu oczekiwań przez sierpniowy CPI prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych przez Fed w tym tygodniu gwałtownie wzrosło, a twarde stanowisko Walscha wobec inflacji sprawiło, że praktycznie "nie ma odwrotu". Podwyżka stóp procentowych przez Walscha na siedem tygodni przed wyborami bezpośrednio zweryfikuje, jak długo Trump będzie utrzymywał do niego "zaufanie". Wcześniej Walsch utrzymywał równowagę między Białym Domem a Fed, stosując taktykę "mniej mówić, unikać prowokacji", jednak po tym posiedzeniu milczenie nie będzie już tarczą.

Trump w zeszłym roku intensywnie naciskał na obniżenie stóp procentowych przez Fed, a dziś wybrany przez niego przewodniczący został przez rynek zmuszony do podjęcia decyzji o podwyżce.

14 września „nowy komunikator Fedu” Nick Timiraos opublikował w „The Wall Street Journal” artykuł na temat kluczowego wyboru, przed którym stoi przewodniczący Fed, Kevin Walsh: czy ogłosić podwyżkę stóp w tym tygodniu podczas posiedzenia, w obliczu uporczywej inflacji i rosnących cen energii.

Timiraos uważa, że seria wypowiedzi Walsha w ostatnich miesiącach sprawiła, że praktycznie zostawił sobie bardzo mało przestrzeni na „powstrzymanie się od decyzji”. Dane CPI z sierpnia przewyższyły oczekiwania i ostatecznie zamknęły ostatnie drzwi do odwrotu. Tymczasem Biały Dom wyraża się dwuznacznie – deklaruje „100% szacunku dla niezależności”, ale jednocześnie sugeruje, że z podwyżki stóp nie będzie zadowolony.

Do wyborów śródokresowych w USA zostało już tylko siedem tygodni – jeśli Walsh zdecyduje się na podwyżkę, bezpośrednio podda testowi wielomiesięczne „zaufanie” Trumpa do jego osoby. Jeśli nie podniesie stóp, jak zareaguje na to jego własna wiarygodność? Wcześniej Walsh utrzymywał równowagę między Białym Domem a Fed taktyką „mniej mówić, unikać prowokacji”, ale po tym posiedzeniu milczenie przestanie być jego tarczą.

Jak Walsh sam zapędził się w kozi róg?

Walsh, przejmując rolę przewodniczącego Fed w maju, podczas pierwszej konferencji prasowej w czerwcu wysłał mocny sygnał walki z inflacją, wobec czego rynek spodziewał się zdecydowanych działań. Jednak na kolejnych posiedzeniach zdecydował się nie zmieniać stóp, nie podając przekonywujących wyjaśnień – dlaczego po stanowczych deklaracjach polityka pozostaje bez zmian?

W rezultacie, podczas jego przemówienia rentowności długoterminowe nie spadły, lecz wzrosły. Nick Timiraos pisze w swoim artykule, że to „sygnał, iż inwestorzy nie są pewni, czy jego stanowcze słowa przełożą się na realne decyzje”.

W sierpniu Walsh podczas przemówienia próbował skorygować ten wizerunek. Oświadczył, że „niemal brak dowodów na to, iż warunki kredytowe tłumią gospodarkę”, a dobre letnie dane inflacyjne nie przekonały go, że trend już się zmienia. Te wypowiedzi były w rzeczywistości przygotowaniem gruntu pod podwyżkę stóp.

Jednak ostatnie drzwi zamknęły dane CPI z września. Nick Timiraos napisał: „Sierpniowy kluczowy wskaźnik wzrostu cen konsumenckich przekroczył oczekiwania, przerywając wcześniejszą poprawę w dwóch ostatnich miesiącach”, a ten uptrend był wstępnym potwierdzeniem prognozy Fed. Po publikacji danych prawdopodobieństwo podwyżki stóp w tym tygodniu na rynku wzrosło szybko do ok. 90%.

Co ważniejsze, dane pojawiły się w „okresie ciszy przed posiedzeniem Fed”, kiedy żaden z oficjeli nie może wyjść i „ostudzić sytuacji”. Posiedzenie zaplanowane na 17 września zbliża się szybko, a pole manewru Walsha stale się zawęża.

Co kryje się za „100% poparciem” Białego Domu?

Tuż przed tym posiedzeniem dyrektor Narodowej Rady Gospodarczej Białego Domu, Kevin Hassett, publicznie stwierdził w telewizji, że inflacja się poprawia i Fed nie ma potrzeby podwyższać stóp. Równocześnie podkreślił, że Trump „w 100% respektuje niezależność Kevina Walsha” i „w 100% poprze każdą decyzję Fed”.

Wypowiedź ta brzmi poprawnie, lecz Hassett zaraz dodał, że Trump z podwyżki stóp „nie będzie zadowolony”.

Zwrócił też uwagę, że podwyżka stóp w okresie przedwyborczym może „zaszkodzić reputacji Fed jako instytucji niezależnej od polityki”. Nick Timiraos dokonał odwrotnej interpretacji tego rozumowania: jeśli Biały Dom otwarcie zażąda obniżki stóp, a Fed, w sytuacji powszechnej oczekiwań podwyżki, zdecyduje się nic nie robić, to również wzbudzi podejrzenia, że Walsh działa pod dyktando prezydenta, który go mianował.

Innymi słowy, niezależnie od tego, co wybierze Walsh, zawsze będą wątpliwości co do jego motywów. To właśnie kluczowy problem niezależności Fed.

Trump i Fed: od „wojny” do „zawieszenia broni”

W zeszłym roku Trump wywierał na Fed „najbardziej intensywną presję od dziesięcioleci”. Długo atakował poprzedniego przewodniczącego, Powella, a nawet groził pozwaniem go za oszustwo. Swojego doradcę gospodarczego, Stephena Mirana, umieścił w zarządzie Fed, który na wszystkich sześciu posiedzeniach głosował za luźną polityką. Trump próbował też odwołać członkinię zarządu, Lisę Cook – co było pierwszym przypadkiem prób usunięcia członka zarządu Fed przez prezydenta. Ostatecznie, po interwencji Sądu Najwyższego, nie powiodło się, ale sprawa wciąż jest nierozstrzygnięta.

Pojawienie się Walsha tymczasowo zakończyło „wojnę”. Trump wielokrotnie zapewniał „ufam, że Walsh zrobi to, co trzeba”, co pozwoliło Walshowi uniknąć otwartej krytyki, której doświadczał Powell.

Jednak, jak zauważa Nick Timiraos, „zawieszenie broni” obwarowane jest warunkami. Podwyżka stóp siedem tygodni przed wyborami będzie bezpośrednim testem wytrzymałości „zaufania” Trumpa.

Warto zauważyć, że sam Walsh w zeszłym roku otwarcie krytykował Fed za zbyt powolne obniżanie stóp. Zapytany, czy jego stanowisko jest pod wpływem nominującego go prezydenta, w CNBC powiedział: „Ptaki zmieniają pióra odpowiednio do pory roku, to kwestia dostosowania do sytuacji. To nie ma nic wspólnego z tym prezydentem.”

Stanowisko Walsha: niezależność czy samotność?

W obliczu różnych spekulacji, Walsh w swoich publicznych wypowiedziach zawsze podkreślał niezależność.

„Wybrali niezależną osobę do niezależnego zadania – dokładnie to zamierzam zrobić”, oświadczył Walsh latem podczas przesłuchania w Kongresie.

Nick Timiraos ujawnił też jeden detal: osoby, które rozmawiały z Walshem, twierdzą, że ich zdaniem Fed za czasów Powella pogorszył sytuację, wypowiadając „niepotrzebne konfrontacyjne słowa” – na przykład otwarcie opisywał wpływ ceł na wzrost cen albo publicznie bronił niezależności Fed. Strategia Walsha to „mówić mniej, unikać prowokacji”.

Taka powściągliwość do pewnego stopnia zachowała relacje pokojowe z Białym Domem. Jednak jeśli w tym tygodniu ogłosi podwyżkę stóp, milczenie nie będzie już jego tarczą.

Co sądzą ekonomiści?

Wokół tej podwyżki ekonomiści nie są jednomyślni.

Były dyrektor Biura Budżetu Kongresu, republikański ekonomista Douglas Holtz-Eakin, wyraża się jasno. Do lipca uważał, że Walsh nie powinien ryzykować konfliktu z Białym Domem przed wyborami. Lecz od lipca, z uwagi na wypowiedzi Walsha, szok energetyczny oraz boom AI kształtujący sytuację gospodarczą, uznał, że „nie ma już gdzie stanąć”.

„Jest zmuszony do podjęcia decyzji”, mówi Holtz-Eakin, „Kevin Walsh to znakomity polityk, musi jakoś poradzić sobie z tym problemem”.

Przewiduje też potencjalne scenariusze: Trump i Walsh mogą w milczącym porozumieniu pozwolić Trumpowi otwarcie krytykować Walsha, który będzie to znosił; albo Trump całkiem zmieni temat, udając, że nic się nie wydarzyło. „Trump zmieni temat, zamiast otwarcie konfrontować się, bo nie może przyznać się do błędu”, twierdzi Holtz-Eakin.

Z kolei konserwatywny ekonomista American Enterprise Institute (AEI), Michael Strain, ma inne zdanie. Uważa, że podwyżka powinna była nastąpić już w lipcu, a skoro wtedy nie zapadła, obecna decyzja tuż przed wyborami jest źle timed.

„Fed musi zmierzyć się z przykrym faktem: nie może zignorować skrajnej wrogości Trumpa wobec tej ważnej instytucji”, mówi Strain. Jego zdaniem, inwestorzy szybciej zaakceptują „kolejne powstrzymanie się od decyzji”, niż Fed odrobi szkody po konflikcie z Trumpem.

Co dalej – scenariusz po zawieszeniu broni

Na ile zasadę niezależności Fed potrafi oprzeć się presji politycznej?

Artykuł podkreśla, że zmiany stóp procentowych wokół wyborów nie są bez precedensu – Fed robił to przed konwencją polityczną w 1988 roku, a także w latach 1994, 2004, 2018 i za prezydentury Bidena w 2022 roku. Z historycznego punktu widzenia, zbiegi cyklów polityki pieniężnej i wyborów nie należą do rzadkości.

Obecnie wyjątkowe jest to, że niechęć Trumpa wobec Fed jest dobrze udokumentowana, a każdy ruch Walsha podlega szczególnej interpretacji.

Holtz-Eakin ocenia najbardziej pragmatycznie: niezależnie od wyniku, Walsh musi udowodnić, że podejmuje decyzję na podstawie danych ekonomicznych, a nie politycznej presji.

0
0

Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.

PoolX: Stakuj, aby zarabiać
Nawet ponad 10% APR. Zarabiaj więcej, stakując więcej.
Stakuj teraz!

Może Ci się również spodobać

Giganci Wall Street wykazują „dwie twarze” w działalności handlowej: JPMorgan (JPM.US) prognozuje gwałtowny wzrost wyników w III kwartale, Bank of America (BAC.US) ostrzega przed spowolnieniem

JPMorgan prognozuje dwucyfrowy wzrost przychodów z działalności handlowej i inwestycyjnej w trzecim kwartale, co pobudziło odbicie kursu akcji. Wcześniej Bank of America ostrzegł o spadku finansowania i stagnacji przychodów, co wywołało wyprzedaż w sektorze.

智通财经2026/09/15 23:26
Giganci Wall Street wykazują „dwie twarze” w działalności handlowej: JPMorgan (JPM.US) prognozuje gwałtowny wzrost wyników w III kwartale, Bank of America (BAC.US) ostrzega przed spowolnieniem

Bilionowy budżet obronny na horyzoncie, Guggenheim promuje akcje obronne, L3Harris Technologies (LHX.US) jako wiodąca duża spółka

Guggenheim Securities niedawno rozpoczął pierwsze pokrycie dla 22 firm z sektora lotniczego i obronnego, prezentując ogólnie pozytywne nastawienie wobec wykonawców obronnych oraz producentów samolotów, jednocześnie pozostając ostrożnym względem dostawców na rynku wtórnym komercyjnej branży lotniczej.

智通财经2026/09/15 23:26
Bilionowy budżet obronny na horyzoncie, Guggenheim promuje akcje obronne, L3Harris Technologies (LHX.US) jako wiodąca duża spółka

Japonia podobno planuje podwoić wydatki na obronność do 3,5% PKB, Ministerstwo Obrony zaprzecza, a rentowność obligacji japońskich osiąga najwyższy poziom od trzydziestu lat

Według doniesień, japońscy przedstawiciele ds. obrony wyrazili podczas rozmów z USA chęć znacznego zwiększenia wydatków na obronność; jedna z propozycji zakłada podniesienie tych wydatków do 3,5% PKB w ciągu dziesięciu lat, a druga przewiduje niższy cel na poziomie 3%. Japońscy urzędnicy wcześniej informowali, że tegoroczne wydatki na obronę i związane z nią obszary wynoszą około 68,8 miliarda dolarów, co odpowiada około 1,9% nominalnego PKB z 2022 roku.

华尔街见闻2026/09/15 22:46

Bessent broni amerykańskiego zakupu jena: zainwestowano tylko „symboliczne” środki, umocnienie jena sprzyja amerykańskiemu eksportowi i rynkowi obligacji USA

We wtorek amerykańska sekretarz skarbu Besent powiedziała, że podczas skoordynowanej akcji USA i Japonii polegającej na zakupie jenów, Departament Skarbu USA wykorzystał jedynie "symboliczną" ilość środków. Besent broniła tej rzadkiej interwencji na rynku walutowym.

智通财经2026/09/15 22:36
Bessent broni amerykańskiego zakupu jena: zainwestowano tylko „symboliczne” środki, umocnienie jena sprzyja amerykańskiemu eksportowi i rynkowi obligacji USA