Goldman Sachs także „zmienia zdanie”: Rezerwa Federalna USA podniesie stopy procentowe w przyszłym tygodniu!
Goldman Sachs zmienił swoją prognozę z oczekiwania na utrzymanie stóp procentowych na zakład o podwyżkę o 25 punktów bazowych w przyszłym tygodniu i zaznaczył, że ta zmiana nie wynika z bardzo złych danych o inflacji – sierpniowy CPI nie był co prawda idealny, ale też nie wzbudził niepokoju. Kluczową kwestią jest to, że jastrzębie wypowiedzi Walle zostały już odebrane przez rynek jako sygnał, że "jeśli dane o inflacji nie będą idealne, nastąpi podwyżka stóp". Jeśli Fed teraz się wycofa, jego wiarygodność zostanie poważnie naruszona, a długoterminowe stopy procentowe mogą gwałtownie zareagować.
Goldman Sachs dołączył do "jastrzębiego" obozu Wall Street, uwzględniając podwyżkę stóp procentowych przez Fed we wrześniu jako podstawowy scenariusz. Główne banki inwestycyjne na Wall Street po publikacji sierpniowych danych CPI w zasadzie osiągnęły konsensus o "podwyżce stóp w przyszłym tygodniu", ale ich oceny dalszej ścieżki polityki są wyraźnie podzielone.
Główny ekonomista USA w Goldman Sachs, David Mericle, wyraźnie stwierdził w raporcie z 11 września, iż bank teraz przewiduje, że Fed podniesie stopy procentowe o 25 punktów bazowych na dwudniowym posiedzeniu kończącym się 16 września; wcześniej przewidywano brak zmian. Ta zmiana nastawienia została wywołana bezpośrednio przez najnowsze sierpniowe dane CPI z USA — bazowy CPI wzrósł miesiąc do miesiąca o 0,3%, przekraczając oczekiwania rynku równe 0,2%, co spowodowało, że rynek wycenił prawdopodobieństwo wrześniowej podwyżki stóp na około 90%.
Warto zwrócić uwagę, że zmiana stanowiska Goldman Sachs nie wynika z radykalnej rewizji oceny inflacji, lecz bardziej z troski o wiarygodność Fed. David Mericle szczerze przyznał, że "Raport CPI za sierpień jedynie nieznacznie podniósł naszą prognozę bazowego PCE na sierpień do 0,26%, nie zmienił podstawowej oceny inflacji, lecz uważamy, że skoro rynek wycenił prawdopodobieństwo podwyżki na prawie 90%, Fed nie zdecyduje się na brak ruchu, by uniknąć wstrząsu na rynku." Obecnie wycena rynku dla podwyżki w przyszłym tygodniu wynosi około 85%.
Zwrot Goldman Sachs: reputacja ponad ocenę ekonomiczną
Raport podkreśla, że zmiana prognozy przez Goldman Sachs ma charakter szczególny — bank wyraźnie zaznacza, że z perspektywy fundamentów gospodarczych nie ma silnych podstaw do obecnej podwyżki stóp.
David Mericle wskazał w raporcie, że Goldman Sachs nadal uważa, iż część inflacji przekraczająca cel 2% można całkowicie przypisać czynnikom jednorazowym, wpływ których powinien stopniowo wygasać; w ostatnich trzech miesiącach bazowa inflacja PCE poprawiła się do około 2,5% rocznie, co wskazuje początek realizacji tej oceny.
Ponadto Goldman Sachs uważa, że obecna gospodarka nie jest przegrzana, oczekiwania inflacyjne nie są zagrożone natychmiastowym odkotwiczeniem, a ograniczona podwyżka stóp ma niewielki wpływ na eliminowanie inflacyjnych skutków szoków podażowych.
Jednak tym, co skłoniło Goldman Sachs do zmiany stanowiska, jest ocena reputacji komunikacyjnej Fed. Raport wskazuje, że przewodniczący Fed, Powell, wygłosił podczas spotkania w Jackson Hole jastrzębie przemówienie, które skłoniło rynek do oczekiwania, iż "jeśli dane o inflacji nie będą idealne, nastąpi podwyżka stóp", a choć sierpniowe CPI nie wzbudziło niepokoju, to faktycznie "nie było idealne". W tym kontekście, jeśli Fed zdecyduje się nie podnosić stóp, może zaszkodzić postrzeganiu wiarygodności swojej polityki oraz wywołać natychmiastową reakcję długoterminowych rentowności.
Goldman Sachs dodaje, że ostatni wzrost cen ropy może przekonać tych członków FOMC, którzy wcześniej byli niezdecydowani, do poparcia podwyżki; nawet ci, którzy zgadzają się z oceną Goldman Sachs dotyczącą inflacji, mogą nie sprzeciwiać się podwyżce ze względu na znużenie ciągłym tłumaczeniem, że "wysoka inflacja nie jest sygnałem przegrzania gospodarki".
Kolektywny zwrot Wall Street: wrześniowa podwyżka stóp jako konsensus
Goldman Sachs nie jest odosobnionym przypadkiem. Artykuł Wiadomości z Wall Street wskazuje, że po publikacji danych CPI za sierpień, wiele głównych instytucji Wall Street szybko dostosowało prognozy polityki Fed, wrześniowa podwyżka stóp staje się coraz częściej scenariuszem bazowym dla kolejnych instytucji.
JP Morgan porzucił wcześniejsze bardziej ostrożne stanowisko, przewidując teraz podwyżki o 25 punktów bazowych zarówno we wrześniu, jak i w grudniu. Główny ekonomista USA w JP Morgan, Michael Feroli, wyjaśnił, że powody podwyżek są bezpośrednie: bazowa inflacja PCE w każdym miesiącu tego roku przekracza 3%, a postęp w zbliżaniu się do 2% jest bardzo ograniczony.
Ekonomiści Citi, Andrew Hollenhorst i Veronica Clark, przewidują podwyżkę stóp o 25 punktów bazowych we wrześniu, uważając, że wyższa od oczekiwań bazowa inflacja plus ponowny wzrost cen energii w sierpniu "najprawdopodobniej wystarczy do osiągnięcia konsensusu". Mitsubishi UFJ również zdecydowanie porzucił prognozę "utrzymania stóp bez zmian do 2026 roku" i przewiduje wrześniową podwyżkę o 25 punktów bazowych.
Poza konsensusem: wyraźne różnice w ocenie przyszłej ścieżki
Choć wrześniowa podwyżka stóp stała się konsensusem Wall Street, oceny kierunku polityki po wrześniu są wyraźnie podzielone między instytucjami.
Jeśli chodzi o ścieżkę po wrześniu, Goldman Sachs przyjmuje stosunkowo ostrożne stanowisko. David Mericle uważa, dalsze podwyżki na kolejnych posiedzeniach są możliwe, ale nie są podstawowym scenariuszem.
Goldman Sachs przewiduje, że większość członków FOMC raczej nie zdecyduje się podnieść stóp na październikowym posiedzeniu — po części dlatego, że posiedzenie przypada tuż przed wyborami śródokresowymi, a po części dlatego, że ci, którzy podważają konieczność podwyżki, mogą chcieć utrzymać wolniejsze tempo zacieśniania. Co do grudnia, Goldman Sachs przewiduje dalszą poprawę trendu inflacyjnego, a wpływ czynników takich jak taryfy czy wojna z Iranem będzie stopniowo słabnąć, w efekcie potrzeba kolejnej podwyżki stóp będzie znacznie mniejsza.
Ponadto Goldman Sachs wskazuje, że nawet jednorazowa podwyżka o 25 punktów bazowych ma ograniczony faktyczny wpływ na gospodarkę.
TD Securities jest najbardziej jastrzębi. Stratedzy, w tym Oscar Munoz i Gennadiy Goldberg, przewidują, że Fed rozpocznie obecny cykl podwyżek we wrześniu, łącznie trzykrotnie podnosząc stopy — po 25 punktów bazowych we wrześniu i październiku oraz ostatnią podwyżkę w styczniu 2027. Stratedzy uważają, że sierpniowe CPI pokazuje brak dalszej poprawy inflacji, dlatego Fed powinien rozpocząć nowy cykl zacieśniania.
JP Morgan przewiduje dwie podwyżki stóp w tym roku, ale nie spodziewa się działać na każdym posiedzeniu. Michael Feroli sądzi, że październikowe wstrzymanie podwyżek jest uzasadnione — potrzeba czasu, by obserwować wpływ podwyżek na gospodarkę. Bazowa ścieżka banku to: wrześniowa podwyżka, październikowa przerwa, grudniowa podwyżka, a cykl podwyżek nie będzie kontynuowany do 2027 roku.
Ścieżka Mitsubishi UFJ plasuje się pomiędzy dwoma skrajnymi stanowiskami. Bank przewiduje wrześniową podwyżkę, po której nastąpi przerwa w październiku i szacuje, że prawdopodobieństwo kolejnej podwyżki w grudniu wynosi od 55% do 60%. Warto zauważyć, że Mitsubishi UFJ wyraźnie stwierdza, iż obecna podwyżka może okazać się "błędem politycznym" oraz podnosi prognozy rentowności większości terminów obligacji skarbowych USA o 25–50 punktów bazowych, przewidując, że do końca roku rentowność 2-letnich obligacji wyniesie 4,25%, 10-letnich 4,625%, a 30-letnich 5%.
Najbardziej łagodną prognozę przedstawia Citi. Bank przewiduje, że po wrześniowej podwyżce Fed aż do czerwca 2027 będzie utrzymywał stopy bez zmian, a wraz ze stopniowym spadkiem inflacji rozpocznie cykl obniżek, łącznie trzykrotnie obniżając stopy do końca 2027 roku.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Cena ropy naftowej to "duży kłopot" dla Trumpa, a jen to problem dla wszystkich.
Cena ropy zbliża się do 110 dolarów za baryłkę, a do wyborów śródokresowych pozostało tylko siedem i pół tygodnia. Prawdopodobieństwo, że Partia Demokratyczna odzyska większość w Senacie, przekroczyło już 50%. Presja polityczna i ekonomiczna zmusza Biały Dom do poszukiwania złagodzenia sytuacji. Jednocześnie strukturalna aprecjacja jena stanowi głębsze globalne ryzyko — korekta rozbieżności w stopach procentowych między USA a Japonią, masowy powrót japońskiego kapitału oraz wymuszone zamykanie transakcji carry trade będą jednocześnie podnosić rentowności obligacji w USA i Europie oraz pobudzać VIX, co może zwiastować nadchodzącą burzę zmienności na rynkach różnych aktywów.
Czy "trzy kolejne podwyżki" są rozsądnym oczekiwaniem, jeśli Fed rozpocznie cykl podwyżek stóp procentowych?
BMO przewiduje, że w październiku i grudniu nastąpią kolejne podwyżki, a łącznie trzy podwyżki mogą wymazać cały efekt obniżek stóp procentowych planowanych na 2025 rok. Vanguard uważa, że "trzy kolejne podwyżki" to rozsądny punkt wyjścia, ale w rzeczywistości liczba ta może sięgnąć nawet sześciu. W historii zdarzały się wyjątki: w 1997 roku Fed podniósł stopy tylko raz i przez kolejne 18 miesięcy już nie interweniował. Tymczasem największe giganci AI pozyskują finansowanie długu na poziomie bilionów, branża ubezpieczeniowa zwiększa ekspozycję na kredyt prywatny, a rentowność 10-letnich obligacji USA zbliża się do 5%, co stanowi najbardziej niebezpieczne punkty presji obecnego cyklu podwyżek stóp.
S&P 500 utknął w drodze do 8000 punktów! Byki na amerykańskiej giełdzie gorączkowo szukają "tajemniczego katalizatora"
W momencie, gdy rynek zbliża się do okresu wzmożonej aktywności, ponownie pojawia się pytanie, jakie warunki są potrzebne, aby indeks S&P 500 przekroczył poziom 8000 punktów.


