WLFI po spłacie pożyczki w wysokości 25 milionów dolarów dziś ponownie wyemitował równowartość USD1, a ilość w obiegu netto wzrosła o 22 miliony sztuk.
Foresight News poinformowało, że według danych Arkham, World Liberty Financial (WLFI) dziś poprzez BitGo Custody wyemitowało dodatkowo 25 milionów USD1, jednocześnie niszcząc 3 miliony za pośrednictwem umowy TokenGovernor, co oznacza, że ilość USD1 w obiegu wzrosła netto o 22 miliony. Ta emisja odpowiada dokładnie kwocie pożyczki, którą WLFI ogłosiło kilka dni temu, że spłaci.
Wcześniej WLFI zdeponowało znaczną ilość tokenów zarządzających jako zabezpieczenie w protokole pożyczek DeFi Dolomite, zaciągając pożyczkę w stablecoinie, co spowodowało, że wskaźnik wykorzystania puli pożyczkowej USD1 na tej platformie zbliżył się do 100%, uniemożliwiając innym deponentom normalne wypłaty. WLFI nie ujawniło powodów dokonania tej destrukcji ani szczegółowego przeznaczenia nowo wyemitowanych tokenów.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Bridgewater Associates: Większość transakcji związanych z infrastrukturą AI została już wyceniona, posiadamy jedynie bardzo małą pozycję
Greg Jensen, CIO w Bridgewater, ostrzega, że aktywa związane z infrastrukturą AI zostały już znacząco wycenione przez rynek, a szanse na nadmierne zyski z dwóch lat temu stopniowo znikają. Fundusz zmniejszył swoje pozycje do „minimalnego” poziomu. Modelowanie systemowe obejmujące okres do 2028 roku pokazuje, że aktywa takie jak chipy i centra danych mają już bardzo ograniczoną przestrzeń do wzrostu, a istnieje także ryzyko opóźnień w finansowaniu i budowie. Bridgewater koncentruje się obecnie na obszarze rewolucji i zastosowań AI.
Media koreańskie: czas dostawy kluczowych komponentów sprzętu półprzewodnikowego wydłużył się ponad dwukrotnie
Według doniesień, kluczowe komponenty do sprzętu półprzewodnikowego w Korei są na wyczerpaniu – czas dostawy jest zwykle podwojony, a na niektóre japońskie części trzeba czekać aż 40 miesięcy; nawet z dopłatami nie można ich zdobyć. Japońscy dostawcy ostrożnie podchodzą do zwiększania produkcji, a wydajność produkcyjna jest poważnie opóźniona. Presja została przeniesiona na dalsze ogniwa – wielkie inwestycje w budowie, takie jak Samsung w Pyeongtaek czy SK Hynix w Yongin, są zagrożone opóźnieniami. Plany rozwoju produkcji AI chipów napotykają „twardą ścianę” w łańcuchu dostaw.
Akcje japońskie wzrosły o 1,83% i przekroczyły poziom 65 000 punktów
