QCP: Rynek kryptowalut bagatelizuje wzrost ryzyka ze strony Iranu, ale trwałość najnowszej fali wzrostowej nadal pozostaje do zweryfikowania
Według najnowszej analizy QCP Capital, prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump po raz kolejny przełożył decyzję o podjęciu działań wobec Iranu na wtorek, co oznacza już czwarte odroczenie. Rynek stopniowo staje się odporny na powtarzający się schemat „twardej retoryki połączonej z sygnałami negocjacyjnymi”, oczekiwania na eskalację ryzyka słabną, cena ropy spada, a kontrakty terminowe na indeksy giełdowe pozostają stabilne. Na rynku kryptowalut Bitcoin i Ethereum podczas azjatyckiej sesji wzrosły odpowiednio powyżej 69 000 dolarów i 2 140 dolarów, co w warunkach ograniczonej płynności spowodowało likwidację pozycji short o wartości około 200 milionów dolarów.
Ogólnie rzecz biorąc, mimo utrzymujących się napięć geopolitycznych, ceny wykazują raczej stabilizację niż presję spadkową. Jeżeli chodzi o przepływ kapitału, fundusze instytucjonalne nadal zapewniają wsparcie – w marcu odnotowano około 1,32 miliarda dolarów napływów netto do Bitcoin ETF, a obecnie rynki są raczej w trybie „risk-on”. Inwestorzy nie są jeszcze odpowiednio przygotowani na krótkoterminową eskalację konfliktu, jednak wraz z ponownym otwarciem amerykańskiego rynku akcji trwałość tej fali wzrostowej pozostaje do zweryfikowania.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Amerykańskie akcje gwałtownie rosną | Meta (META.US) otwiera się ze wzrostem ponad 6% po wprowadzeniu osobistego agenta AI Muse
W środę Meta (META.US) otworzyła się z ponad 6% wzrostem, osiągając największy wzrost od 3 sierpnia. Obecnie cena wynosi 640,95 dolarów.

Francuski indeks giełdowy spadł o 2%.
Leerink Partners podniosło cenę docelową Merck do 161 dolarów
Największa partia opozycyjna w Japonii zostaje rozwiązana! Polityczny opór Sanae Takaichi gwałtownie maleje, jednak ekspansywna polityka fiskalna ograniczana jest przez „czerwoną linię” na rynku obligacji.
Największa japońska partia opozycyjna faktycznie się rozpadła. W sytuacji, gdy premier Sanae Takaichi pełni urząd już niemal rok i nieustannie umacnia swoją pozycję, w silnej Izbie Reprezentantów nie będzie już jednolitej siły, która mogłaby ją skutecznie powstrzymywać.

